jaki Garnek do spieniania mleka

DRAGON :)

Temat: Jak spienić mleko
Ja podgrzewam mleko i w trakcie ubijam w garnku - im tłuściejsze tym fajniejsza pianka - ja piję chude więc rzadko je fajnie spieniam.

Mąż spienia - ubija tym ubijaczem z Ikei smietankę do kawy i wszyscy goście są zachwyceni - ja mniej bo nie lubie jak mi warstwa czegoś białego nie pozwala się dobrać do kawy ;)


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,77,32945717,32945717,Jak_spienic_mleko.html



Temat: propozycje ciast na przyjecie komunijne
ja robilanm mojej siostrzenicy na przyjecie cos w stylu sernika na
zimno/pianki/ptasiego mleczka - w ulubionym przez nia smaku wisniowym
(ale mozna kazdy inny)

Na duza tortownice:
- 4 galaretki (na 0,5 l)
- 2 puszki mleka skonsensowanego nieslodzonego (choc czasem daje 1
slodzonego i 1 nieslodzonego)
- owoce

2 galaretki rozpuszczamy w polowie przepisu tj. 2 galaretki w 0,5 l
wrzatku i odstawiamy do wystygniecia

Kolejne 2 galaretki rozpuszczamy wg przepisu bo bedziemy je wylewac
na gorze ciasta.

Wlewamy mleko do naczynia wysokiego (ja to robie w termomixie,
kolezanka w ustrojstwie do koktajli, a kuzynka po prostu w garnku).
Mieszamy na wysokich pbrotach, zeby jak najbardziej spienic-jesli
dobrze bedzie spienione to okaze sie,ze nie wylejemy wszystkiego na
blaszke, bo nie bedzie gdzie zmiescic owocow i galaretki;)

Kiedy juz mleko skondensowane mamy dobrze spienione to P O M A L U,
wrecz po kropelce, dolewamy ZIMNĄ galaretke (te rozpuszczana w
polowie przepisu).
Wylewamy na blaszke i do lodowki. Dosc szybko tezeje. Mozna w te
mase, juz w blaszce dodac rozdrobnione owoce,czy platki ozdobne
czekoladowe (zalezy jakimamy smak galaretki). Ja jednak wole bez
niczego bo lepiej sie pozniej dzieli:)
Nastepnie wykladamy owoce i zalewamy teżejącą galaretką.

* robilam wisniowa pianke, truskawkowa i dwukolorowa (warstwa
truskawkowa, agrestowa i na gorze truskawki z truskawkowa galaretka).

*mozna podzielic puzke mleka na pol i zrobic 4 kolory - jednak ja
wole jednokolorowe:) Brzoskwiniowa tez robilam, na prosbe kolezanki-
kolor wyszedl taki nijaki, zbyt blady jak dla mnie.

* w przypadku wybrania wisni-sugeruje kupic wisnie w kompocie lub w
syropie do deserow, bez pestek. Wisnie mrozone sa jednak do tego zbyt
kwasne.

Deser tani,szybki i cieszacy sie powodzeniem-no i robilam na
zamowienie glownej bohaterki przyjęcia:)

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,630,101421493,101421493,propozycje_ciast_na_przyjecie_komunijne.html


Temat: Co myslicie o robocie kohersen?
zaczelam sie zastanawiac
nad ta "oszczednoscia czasu i brudnych naczyn" w kuchni dzieki uzyciu robotu
kohersena, czy innego thermomixu z ktorego kohersen ewidentnie sciagna. oto moj
pelen jadlospis na 2 dni, niech mi jakis "zachwycony" tym daj boze zdrowie
"porsche" kuchennych utensylii powie W KTORYM MIEJSCU zaoszczedze czas:
- na sniadanie pijam kawe z ubitym mlekiem, czyli latte macchiato - robi je za
mnie maszyna zwana ekspresem cisnieniowym do kawy z dysza do spieniania mleka
- chleb, jesli w ogole jem, bo jem rzadko kupuje. i to wylacznie taki pieczony
w piecu opalanym drzewem, jezdze po niego specjalnie na drugi koniec miasta do
bio-piekarni. zadne inne mi nie smakuja. jak rozumiem kohersen ma funkcje pieca
opalanego drewnem? ;)
- marmolad i wedlin praktycznie nie jadam
- dzisiaj na obiad mialam wytrawna zupe cytrynowa na bazie rosolu. warzywa i
mieso nan podpieklam w piekarniku, cebule przypalilam. jak rozumiem kohersen tez
ma funkcje przypalania cebuli? ;) zupa byla z ryzem: miska, filizanka ryzu, dwie
wody, szczypta soli, przykrywamy. mikrofala 5 min na caly gwizdek, 15 min na
rozmrazaniu. serwujemy w misce.
- na kolacje bedzie panierowany wiedenski sznycel cielecy smazony w glebokim
tluszczu (jak rozumiem, kohersen zastepuje patelnie do glebokiego smazenia?) i
salata z dressingiem. dressing: pusty sloik, olej , ocet, sol, musztarda,
cukier, ziola. wstrzasnac 5 sek, wylac na salate, zamieszac. sloik do zmywarki
- jutro bedzie zupa z pieczonej papryki, ktora trzymam pod grillem az zczernieje
(tu na pewno przyda sie kohersen). miksuje gotowa stojaca na blacie zyrafa.
zdjecie zabrudzonej koncowki i staranne oplukanie jej pod kranem - 10 sekund
- na drugie bedzie sledz w smietanie (cebula, jablko i ogorek potraktowana
malakserem stojacym na blacie w 5 sekund, innaczej wyjdzie miazga. czyszczenie
pod biezaca woda drugie tyle, niech bedzie i 10 sekund) i ziemniaki na parze
(garnek, troche wody, sitko, ziemniaki, pokrywka). jak rozumiem kohersen ugotuje
mi je w 5 min? ;)
- wieczorem pieke ciasto, bo musze na piatek przyniesc do biura. jogurt, maka,
cukier, olej, jajka itp. wszystko mieszam w jednej misce najzwyklejsza lyzka. z
miski do formy i do pieca.
nie sadze, abym jadla innaczej, niz reszta spoleczenstwa, wiec jeszcze raz
pytam, gdzie tu jakakolwiek oszczednosc czegokolwiek?! czasu? brudnych naczyn?
wielka chala, prosze panstwa.
kto nie lubi i nie potrafi gotowac, nie zmieni sie przez kupno urzadzenia. kto
potrafi, widzi, ze kompletnie niepotrzebne.
p.s. dwie osoby z rodziny kupily thermomix. zadna nie uzywa. wcale.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,124,88223321,88223321,Co_myslicie_o_robocie_kohersen_.html


Powered by wordpress | Theme: simpletex | © DRAGON :)